Halloween 2025
Jak podchodzą do Halloween nasi niepełnosprawni, widać na załączonym obrazku.
Jak do dobrej zabawy – okazji, żeby spędzić razem czas.
Nie mieszają do tego Boga i nie wdają się w intelektualne wojny.
Żelki w kształcie robali to tylko żelki w kształcie robali, a nie zachęta do grzebania w cmentarnej ziemi.
Ciasteczkowe palce to nic innego jak wypieki, które można wspólnie upiec i zjeść.
Nie, nie jesteśmy ignorantami i nie spłycamy tematu.
Wiemy, co oznacza i skąd przyszło Halloween.
Wiemy też jednak, że forma, w jakiej obchodzimy ten dzień w naszym Warsztacie, nie rujnuje systemu wartości naszych podopiecznych.
To sami podopieczni wyszli z inicjatywą zorganizowania halloweenowej imprezy – wymyślili stroje i przekąski.
Nie wydaje nam się, by chcieli w ten sposób trywializować śmierć lub godzić w fundament czyjejś wiary.
O śmierci rozmawiamy, i owszem – ale na pewno nie dziś.
Dziś się po prostu bawimy.
A jutro pójdziemy na cmentarz, żeby w skupieniu i z szacunkiem oddać hołd nieobecnym bliskim.
I tak, zgadza się – to my odpowiadamy za wartości przekazywane podopiecznym.
Dlatego uczymy ich przede wszystkim, że ci, którzy lubią i nie lubią, obchodzą i nie obchodzą, wierzą i nie wierzą – mogą żyć obok siebie.
A tych, którzy obawiają się o nasze sumienia, zachęcamy:
uczcie się od naszych niepełnosprawnych pięknej wiary w Boga i w ludzi.




















Najnowsze komentarze